„Kiedy ranne” i „119”

Poniedziałek 12 maja.

Ładujemy klamoty na Zorazę. To piękny bat Jesteśmy na kilometrze „100”” u Zygmunta. Aż strach, ile na łodzi się mieści. W końcu dzisiaj wypływamy.

– Dziadek! Krzyczy wnuczka do Zygmunta:

– Kiedy wrócisz?

Jak każdy flisak, Zygmunt się drze:

– Nie wiem.

Jest 16.08. Trochę późno ale „Kiedy ranne…”

Dzisiaj „tylko” zrobić 119 kilometr.

 

Przeszliśmy!

No to teraz tylko trawers Hebdowa i ognisko…

Dobranoc

Więcej

Nogi umyte

Środa 14 maja Noc była ciężka ale idziemy dalej. Po lewym brzegu wpływa Dunajec. No to wody już będzie od

Czytaj więcej

Niedziela Palmowa

Początek palmy na „Solnego” Wielkanocne Palmy na naszych łodziach 2025 Organizator: XIX Królewski Flis na Wiśle Celem jest przyozdobienie naszych

Czytaj więcej