10 maja. Niedziela.
O 9tej Załogi zebrały się przy łodziach. Z Wawelu odezwał się Dzwon Zygmunta. To procesja na Skałkę. Duże wrażenie.
O 10tej uroczysta Warta Honorowa w Katedrze Wawelskiej przy sarkofagu Kazimierza Jagiellończyka.
Ten wspaniały król walczył z Zakonem Krzyżackim przez 13 lat. W 1466 roku PODPISAŁ Pokój Toruński i dzięki temu cały żeglowny bieg Wisły znalazł się pod polskim panowaniem rozpoczynając ZŁOTY WIEK.
Formą Hołdu dla Monarchy był organkowy koncert Kazimierza Bąka „Kiedy ranne wstają zorze” grany podczas warty.

A po warcie (z radnymi Dzielnicy Pierwszej Krakowa) płyniemy do Mogiły.
Po drodze znakomity wykład o poszukiwaniu szczątków mamutów w Wiśle. Eksponatem był ząb mamuta wyłowiony w sobotę.


Wizyta w YACHTCLUBIE,. Poczęstunek i przenioska.

NO BO JEST ŚLUZA PRZEWÓZ. ALE RACZEJ NIEUŻYWANA (CHA CHA) NO BO PO CO…
Przenioska do Zygmunta Setki (do Niepołomic bo dalej już Wisła) zakończyła się godzinę przed zachodem słońca.
No i ważna uroczystość:
Na kilometrze 100 zerwanie kirów żałobnych z łodzi ZORAZA.

Wisła kończy okres żałobny po profesorze Zbigniewie Gąsowskim, flisaku Wisły i Loary, wspaniałym człowieku.
Po tym wydarzeniu słonko zaszło we właściwym momencie. Wręcz symbol.












