Z Warszawy (przez Spójnie bez problemu) idziemy na Modlin. Wiatr prościutko w gębe.|
Na powitanie wypływa Kapitan Lanczewski. Dostarczył zaopatrzenie, za które serdecznie dziękujemy. Cumujemy obok SPALONEGO GALARA.

To „ofiara” pożaru towarów Wokulskiego z kręconego wcześniej filmu LALKA.Z wraku bierzemy jedną żerdź na rozprze żagla.
Idziemy do Czerwińska. Tu miła niespodzianka. Przed Bazyliką wystawiony piękny, historyczny lejtag. Pozdrowienia dla nowego Księdza Proboszcza.

Kąpiel i nocleg na wyspie.














