i u Rafała Koziołka. Zrobił fenomenalną niespodziankę. Pokazał nam swoją szkutnię. Jak to Lizak zobaczył to … przysiadł.


No i bardzo ważna konferencja z SIOSTRĄ TOSZA. Chodzi o popularyzację spuścizny Pana Tosza. Nie chcemy żeby był zapomniany.
I do Torunia!





Wizyta kurtuazyjna Marcina Karasińskiego – organizatora Festiwalu Wisły (straśnie mądry człowiek) musi poczekać do zmierzchu. Rejsy, rejsy, rejsy.












