Aleśmy pierników nakupili. Łooo matko. Spacer po starym mieście.
Flisacy zupełnie inaczej patrzą pomnik Kopernika na rogu rynku. Tu zawsze od czasu odsłonięcia przysiadali w drodze do pala. Tak jest do dzisiaj.
Idziemy do Fordonu na otwarcie Sezonu.
Prosto w otwarte ramiona gospodyni.

Mamy robić za atrakcję. Podobnie jak napad Szwedów.
Obóz rozbijamy na drugim brzegu vis a vis więzienia.












